8.7.16

Nowy przyjaciel/New friend

Była burza.
Wielkie topole porządnie czesane przez wiatr.

6 rano.

7:05

Pojawiło się w moim pokoju.

Drzewo.

There was a storm.

Huge poplars were combed by the wind.

6:00 am

7:05 am

Arrived home.

The tree

29.6.16

Sleeping with night butterflies

They always come.
Even during the day.
Last morning golden night butterfly was flying against a strong wind.

Tonight they came to watch my gallery and inspire me.

Now I am falling asleep with them...

work by dagna gmitrowicz

One good side of being by myself - is - the less sex the more art:)

Love you.

And one part of me would love to be...:)









23.6.16

Unfall

 16:00
+ "Ihre Telefonnummer?"
- "null, one, five ... Sorry I dont remember... seven, five, ein... ehhh"
+ do you see me clearly?
- Ja... ein bisschen weit... 
+Wenn es passiert?
- Um 12:00?


12:00?
- FUCK....... was has du gemacht???
> Es tut mir leid, alles in Ordnung ... oh mein Gott!

 15:00
}Fix dieses Fahrrad 80 Euro kosten wird. Haben Sie Versicherung?
- Nein...

sms 17:00
>It will cost me a lot, but I will pay, its may foult...
- Viel dank


16:00
+ You can't stay alone at home...
- I will manage
 


  




22.6.16

To all single mothers - power shot!

To all those who need power being alone with child - especially mothers:)
This is an amazing discovery to me.
I don't go to church.
And this pastor I would listen every day.
Get your power! And Listen to this.



And one more song to give all of you and myself empathy:


Have a beautiful time!

21.6.16

Charm of being a single mother.


Hmmm. New challange can meet you even in your kitchen:)

I will be alive!



 I will take my strengths and create MORE.

Although its strange that furnitures don't move without your touch at home...

I have created studio on wheels. I will become recognised artists in one year.

So I take action:)

You may follow my journeys and art at this link.

19.6.16

Rano


Poranek
To już trzecia łyżeczka na parapecie.
Obok kawa i papieros.

1.6.16

And after all I am single mother

Together
A bit of tears, burning heart, beutiful meeting of dragon, again tears, melting heart and finally I am alone, independent, free mother.

Lets bless all challanges that have showed me how to become myself.

16.11.15

Sitting in a shadow

While I am sitting in a shadow, I can admire the sunshine.

When night comes...

The world is becoming disorganised and manipulated by fear and projections.

I wish I had strong body to stand in a name of love, unity and mutual development.

Soulmates, lets join together.


I need you more than ever.

Its time....

21.4.15

Pisanie, writing, schreiben

Nic nie jest oczywiste.
Wśród 20ludzi z 12 krajów.
Nic, poza miłością rodzicielską.

There is nothing obvious among people from 12 different countries.
Nothing... beyond parental love...

Kurs języka niemieckiego dla imigrantów.
German language course for immigrants.

German language classes.2nd day... 2015 Dg. 



14.4.15

Maluję prawdą, I paint with truth...

Zupełnie niepostrzeżenie pojawiła sie na obrazie. Zaraz po tym jak miała poważny atak epilepsji.  Czworonożna przyjaciółka.

Maluję prawdą - i nie ma odwrotu.

She emerged completely unnoticed. Just after severe attack of epilepsy. My four-legged friend.

 I can paint only with truth.

I am... and
I see you. Oil. 2015. D.G.

4.3.15

kto jej towarzyszy? who accompanies her?

Prawie weszła mi w farby.
Kto wie, co zrobi pod moją nieobecność...

Bardziej jednak zastanawia mnie, kto jej towarzyszy. Kto dopowie rozpoczętą historie. Już była psina i smoczyna... tetaz pozostały jedynie po nich mokre plamy...

She has almost stepped in a paint...
I wonder what she would do in my absence... ;)
Even more intereting is... whom she is going to invite?
After little  dog and dragon remained only wet patches...

11.2.15

ktoś tu jest/ there is someone.. :)

Zupełnie nieoczekiwanie. Przy świetle świtu przychodzi do mnie ktoś...
Okaże się wkrótce kim jest :)

Quite unexpectedly... by the light of dawn... someone comes to me;)  who is she? We'll find out soon....


10.2.15

Gniazdo dla was

I stało się. Kącik dla gości został otwarty.
To wspaniałe, jak przyjezdni wnoszą cuda do domu i wynoszą inspirację;)

Po każdym kolejnym gościu zakątek gościnny nabiera jakości.

Po usunięciu zatęchłej kanapy, podróżniczka w drodze do Indii spała na samych materacach za ścianą suszącego prania.

Pierwsza odwiedzająca para wtuliła się już 40 cm nad ziemią, na wygodnym łóżku.

Młodzieniec podbijający Berlin, w poszukiwaniu sensu życia i siebie wprowadził do zakątka gościnnego szafkę (nieco zdruzgotaną).

Para polsko-hiszpańska skryła się intymnie już za ozdobną ścianą działową z tektury.

Głód kontaktu, żyrandola i wieszaków trochę dokuczają....

Już wkrótce ;)

Tworzenie przestrzeni dla podróżników jest nowym moim świętem. Taką ceremonią każdego dnia. Uczę się...

Najpiękniejszy obraz w moim życiu/The most beautiful painting in my life

Właśnie ukończyłam najpiękniejszy obraz w moim życiu.

Portret wewnętrznego dziecka.

Obraz zrobiony w odpowiedzi na czyjeś zaproszenie.

Nie mogę go pokazać, ale pragnę podzielić się z wszytkimi jego istnieniem.

I just finished the most beautiful painting in my life.

This portrait of inner child was made in response to someone's invitation.


I can't show it, but I would like to share with you its existence.

Ho


13.1.15

Zszywanie mapy świata

A gdyby nasze ciało było igłą, a duch nicią?
Dziergalibyśmy jako społeczeństwo tkaninę rzeczywistości.

Supły ktoś stara się rozplątać, ktoś inny wkomponowuje je w ostateczny wzór.


Niekiedy splot jest luźny, a niekiedy bardzo zbity.

Powstają różne wzory, które z odległości postrzegamy  niczym gwiazdy.

Ja zszywam właśnie  granice dwóch krajów, podróżując każdego dnia w jedną i w drugą stronę.

Trasa nocna, już któraś z rzędu. Zszywanie rzeczywistości

6.1.15

Dwa swetry rzeczywistości

To jest taki moment, kiedy odnajdujesz swoje miejsce.
Kiedy każda cząstka ciebie układa świątynie z kolejnej sekundy życia.

To jest taka przestrzeń, która pomieści tylko prawdę, najmniejszy fałsz bowiem słychać niczym rysę na płycie winylowej podłączonej do wielkich głośników basowych.

I już nie można chodzić w dwóch swetrach, starej i nowej mnie. I już dusi szalik dawnych zobowiązań.

Poluzowałam szalik, sweter odłożyłam na krawędź sofy.

To takie wejście jako nowa ja, do chwili która od wieków trwa.



4.1.15

Rok skrócił się do 5 dni

Otóż po niezwykłym sylwestrze, kiedy kolejne postanowienia napełniały się jak donice podczas wiosennego deszczu, nie sądziłam, że czas na ich realizację zamknie się w pięciu dniach.

Przyjeżdżamy do domu, jest niedziela, piąty dzień nowego roku, a tu kolejna, nowa CEREMONIA ZAMKNIĘCIA STAREGO ROKU.
Tak szybko? Nie zrealizowałam 99proc postanowień!

Śpiewy, tańce, poczęstunki.

Uniesiony nastrój drogiej sąsiadki.

Jej skośne oczy uśmiechnęły się kosmicznie.

Moje skośne serce powitało nowy  księżycowy rok.

새 해 복 많이 받으세요!


księżycowy ptak,olej, DG.2014



 

2.1.15

Jak Św. Mikołaj opisuje prezenty? I jaka struna zabrzmiała?

To ciekawe doświadczać rzeczywistości z różnych perspektyw.

W kwestiach geograficznych absolutnie zafascynowała mnie radykalna zmiana w postrzeganiu naszej rodziny.
Kiedyś na prezentach pod choinką widniały napisy: Dagna, Tomek, Lia:)
Obecnie na prezentach pojawiło się zupełnie nowe określenie.
Po trzech miesiącach życia w innym kraju, już nie funkcjonujemy jako ci co kiedyś, teraz jesteśmy BERLIŃCZYKAMI, albo w najlepszej mierze rodziną z Berlina:)
Zmieniają się etykiety.
Jesteśmy tymi stamtąd.

Z drugiej strony, zabrzmiała struna, która do tej pory milczała.
Obudził się instrument wojny z nutą cierpienia mojej rodziny.
Kolejne brzmienia układają się w melodię niezagojonych ran. Dźwięki dochodzą z Kanady od brata ŚP dziadka, z Łodzi, od siostry ŚP. babci.
Historia Wacki szczegółowo przedstawia mechanizm ludzkiej bezmyślności i presji społecznej - ślepoty tłumu i braku własnej odpowiedzialności.
Dwunastoletnia Wacka, wysłana do robót w twierdzy niemieckiej (wcześniej do bauer'a, od którego uciekła) doświadczała krzywd o wielu nacji: od niemieckich oficerów (chociaż o nich najmniej wspomina), od sadystycznej Polki - pielęgniarki, którą po wojnie spotyka na oddziale okulistycznym w Łodzi, od Ukraińców, którzy bezlitośnie traktowali dziewczęta idące szpalerem na cotygodniowe przymusowe zbiorowe mycie, dziewczęta były zmuszone oddawać im swoje ubrania.

Nie ma znaczenia jaka narodowość, boli okrucieństwo jakie bliźni wyrządza drugiemu.

Parogodzinna opowieść cioci zakończyła się jej słowami "I przyrzekłam Bogowi, że wychowam swoje dzieci w miłości do wszystkich narodów" - i tak się stało.


Dziękuję za mądrość przodków, niech ona będzie drogowskazem w tworzeniu rzeczywistości tu i teraz. 



18.12.14

Moja pierwsza, teleportująca rozmowa po niemiecku...

Jeszcze noc. Pędzę z córką do metra, by zdążyć do szkoły.
Dogania nas chłopiec.
Balansując na krawężniku zaczyna do nas coś mówić.
Z początku go ignoruję. Z czasem przykuwa moją uwagę swoim nieskrępowanym i radosnym zachowaniem.
Nawiązuje się pierwsza dla mnie i zadziwiająca rozmowa w języku niemieckim:


Chłopiec wyprzedza nas, wbiegając na ulicę zatrzymuje ciężarówkę swoją lewą ręką. Kierowca groźnie na mnie spogląda, sądząc że to moje dziecko...
Chłopiec zatrzymuje się przed wejściem do stacji S-bahn i czeka na nas. W ostatniej chwili wskakuje do S8 i odjeżdża jak wielu odjechało na filmach Hollywoodzkich.

Dopiero wtedy zrozumiałam, że powinnam go zatrzymać...

I zatrzymałam, w pamięci...